Inżynier energetyk
Marek Zając
Doświadczenie prosto z placu budowy
Marek zajmuje się techniką w Revakabael od lutego 2018 roku. Nie jest typowym urzędnikiem, który tylko przepisuje dane do tabelek. Woli wejść na dach z drabiną i sprawdzić stan krokwi, zanim ktokolwiek podpisze umowę na montaż ogniw. Przez ostatnie 6 lat osobiście sprawdził stan techniczny 53 budynków pod kątem montażu instalacji o mocy powyżej 40 kWp. Bez zbędnego owijania w bawełnę mówi klientom, kiedy dach wymaga wzmocnienia, zamiast obiecywać szybki montaż na sypiącej się konstrukcji.
Specjalizuje się w obliczaniu rzeczywistego zapotrzebowania na prąd w małych zakładach produkcyjnych. Często okazuje się, że firmy przepłacają za energię, bo mają źle dobraną moc umowną w kontraktach z elektrownią. Marek wyłapał takie błędy u 14 naszych klientów w samym 2023 roku. Pozwoliło to tym firmom obniżyć stałe rachunki średnio o 840 zł miesięcznie bez wydawania ani grosza na nowe urządzenia. To się po prostu opłaca, jeśli zna się na taryfach energetycznych.
Jeśli chodzi o fundusze unijne i programy typu FENiX, Marek pilnuje twardych danych technicznych. Pomagał przygotować dokumentację dla 8 lokalnych przetwórni owoców, które starały się o dofinansowanie w zeszłym kwartale. Szczerze uprzedza, że proces oceny wniosku trwa zazwyczaj od 4 do 6 miesięcy. Marek bierze na siebie przygotowanie tych najtrudniejszych 12 stron formularza technicznego, gdzie liczy się każdy wat i sprawność falownika. Krótko i na temat wyjaśnia, jakie wymagania trzeba spełnić, żeby nie musieć później zwracać dotacji.
Dobrym przykładem jego pracy jest projekt dla tartaku pod Jaworem z października 2023 roku. Właściciel nie wierzył, że mała instalacja wiatrowa ma sens na jego terenie. Marek zamontował tam czujniki na 2 tygodnie i zebrał realne dane o sile wiatru. Wyliczył, że turbina o mocy 15 kW przy ich profilu pracy zwróci się w ciągu 7 lat. Dzisiaj ten tartak pokrywa 32% swojego zapotrzebowania na energię z własnego masztu, co Marek sprawdza co miesiąc w systemie monitoringu.
Marek nie obiecuje cudów ani darmowej energii dla każdego. Jeśli z jego wyliczeń wynika, że inwestycja w pompę ciepła będzie się zwracać dłużej niż 9 lat, mówi o tym klientowi prosto w oczy. W Revakabael stawiamy na fakty, a nie na kolorowe foldery reklamowe. Marek spędza na jednym audycie zazwyczaj 3 pełne dni robocze, bo sprawdziliśmy to u źródła – pośpiech przy projektowaniu instalacji zawsze kończy się awariami po dwóch latach.
Po godzinach Marek zajmuje się renowacją starych motocykli z lat 80. To hobby uczy go cierpliwości, która jest niezbędna przy czytaniu ciągle zmieniających się regulaminów dotacji unijnych. Obecnie nadzoruje 7 projektów modernizacji kotłowni w dolnośląskich firmach, które mają zostać oddane do użytku przed końcem marca 2025 roku. Bywa uparty przy trzymaniu się norm technicznych, ale dzięki temu nasze instalacje po prostu działają bezawaryjnie.